czwartek, 28 czerwca 2012

Postacie - The Story of Pain

Naoghiro Uchiha Katsumi - Jako dziecko był dobrze traktowany . Lecz gdy jego ojciec dowiedział się (przez to , że nie aktywował Sharingana )o zdradzie żony , zabił ją i rozpoczął poszukiwania jego ojca , którym okazał się być brat Mizukage - Kira . W wieku 16 lat  , wraz z braćmi ucieka z Konohy , do ciotki - Mizukage . 22 Miesiące później , Tsunade Zabija ją i Naoghiro po wybiciu wojsk Konohy ucieka do Nadeshiko-gakure . Jinchuriki Nibi no Nekomaty

Sethu Uchiha -Najmłodszy z trójki braci . Gdy Tsunade atakuje Kiri-gakure , ma 17 lat i  w pełni rozwiniętego Sharingana . Najbardziej przeżył zabójstwo matki . Po tym incydencie znienawidził ojca . W wieku 15 lat  , wraz z  Itachim chcieli wynieść ze szpitala Nao i uciec , ale przeszkodził im wuj , a także wyjaśnił swój plan .

Tenshi Hisako - 15 lat, szare włosy, zielonkawe oczęta(kocham to słowo). Lubi nosić zielonkawą, pasującą mu do oczu chustę, której końcówki wystają z tyłu. Chustę przykrywa szara czapka z daszkiem, której przednia ścianka jest jaśniejsza od reszty. Na prawym nadgarstku nosi <to coś, czego nazwy nie pamiętam> z dwoma kolorami pasków, ciemnoszarym na końcówkach i jasno szarym na środku. Dodatkowo, na tym samym nadgarstku nosi dwie branzoletki, ciemno szarą i jasno szarą. Górną część ciała często zakrywa rozpięta ciemno szara koszula z w miarę dużym kołnierzem uginającym się lekko w dół. Na piersi zawieszony jest naszyjnik z jasno szarym krzyżem. Dolną partię ciała zakrywają ciemno szare bojówki, a stopy równie szare sandały shinobi. Jinchuriki Hachibiego

Nemuru Hanashi !- Lat 16 Jest osobą wredną ,pyskatą ,zakochaną w sobie.Ma optymistyczne podjeście do życia.Dla przyjaciół jest jak najlepszy lek.Dla wrogów jak diabeł wcielony.Jest 100% sadystką.Potrafi być miła i zabawna.Nie posiada zdrowej psychiki.Kocha zwierzęta i dla nich zrobi wszystko.Nie to co dla ludzi.Artystka (malarstwo) ,nie lubi ćwiczyć i się przemęczać.Między innymi jest zajebista >3 Jinchuriki Schichibiego(P.S. Opis by Olga)
Yumi (Narazie nie złapałem jej na gg ) Jinchuriki Rokubi no Raiju
 
Tomoya "Zero" Heneshi - 17latek kochajcy zabawę i dziewczyny.Uwielbia czytać horrory.Ma wielkie poczucie humoru.Jest miły i kochany-na pokaz.Nie potrafi być sobą.Przyjeło mu się granie macho. Jinchuriki Gobiego (P.S. - Opis [znowu] by Olga)
[images.jpg]
Imię narazie nie znane (znudzona:D) -strzela ciągle nieudanymi tekstami (o czym doskonale wie, tak na marginesie)
-duża intuicja, mała wiedza , ale główka jej od myślenia nie boli)
-opanowana
-szatynka, zielone oczy
-specjalność żywioł wiatru
-Jinchuriki Yonbiego

The story of Pain : Rozdział V


Znudzona-chan , tak myślisz , że jak nie mam humoru to poważnie jestem taki ? ;< ;pp
Kurcze ,czemu tak mało osób komentuje ? Chyba zrobię sondę , czy zamknąć bloga ... 
Tak jak obiecałem , w tym rozdziale , ukazują się (Choć najwięcej Olga) Wasze postacie . Dziś jeszcze może zrobię notę , o waszych wyglądach ,a także charakterkach ;) Strzeżcie się :D
Miłej lektury życzę . 
P.S. Zmienił się tytuł bloga , zauważyliście ? :D


-Zabiorę ci wszystko ! Wszystko co jest dla ciebie ważne ! -usłyszałem obróciłem się . Sam zresztą nie wiem , gdzie aktualnie się znajduję . To chyba jakaś czarna dziura...Nagle , zauważyłem go , a także osoby , które dopuściłem do swojego serca .
-Mei...-zauważyłem jak katana , która pojawiła się z nikąd odcina jej głowę . Łzy popłyneły z moich oczu . -Sethu...-Sytuacja się ponowiła ...-Itachi ...-znowu...-wujek....-Nie wytrzymałem i podbiegłem do niego , uderzając go kataną która powinna go przeciąć .Tak . Powinna.
-Wreszcie to zrozumiałeś ? Nie masz najmniejszej szansy by nawet mnie zranić ! Twoje szanse , są równe zero !



Obudziłem się zlany zimnym potem . Znowu ten sen . Mam go coraz częściej . Myślę , że może to coś oznaczać …
Następny dzień...
-Nao , Sethu , Itachi . Zdecydowałem . Dołączycie do Akatsuki !
-Co?!-zawołał Itachi
-Rozumiem-powiedział Sethu.
-Taa.
-Czyli tylko ja nie wiem o co kaman? -załamał się Itachi .
-Ale wujku , naprawdę myślisz , że Akatsuki ochroni nas przed Tori ? Szczególnie , po tym jak on do nich dołączył? Naprawdę myślisz , że to dobry pomysł ?
-Nie .Ale to chyba jedyne wyjście .
-Nie mam nic przeciwko .-odezwałem się zwracając do wujka . Kiedy nas tam wtarmosisz?
-Dzisiaj , powiem że jesteś Jinchuriki . Nigdy wam tego nie mówiłem , ale (Mam nadzieję, że znudzona-chan , Saspik-kun ,Mortoni-chan, Martini-chan , Sethu-kun , a także Yumi-chan nie pogniewają się , za to co zrobię :) ) wyciągnięte demony wsadzamy , do młodzieży , która walczy u naszego boku za pomocą demonów …
-A jaki wy macie w ogóle cel ? -zapytał milczacy Itachi .
-Zniszczyć Konohę, jest to cel poboczny . Cel pierwszorzędny , to … Chronić Księżniczke Tomikayori ! Jest to księżniczka , która musi , a także jako jedyna może zapieczentować Ducha Yaroi .
Dzisiaj , dołączy do nas 4 członków, w tym 2 jinchuriki. Dołączają do nas z własnej woli ...-Pomruk przebiegł po pomieszczeniu -Aby zniszczyć Konohę , ale zgodzili się zostać członkami 9...-No chłopcy , przedstawcie się . Naruto ze swoim rozbrajającym uśmiechem zaczął.
-Hejka wszystkim ! Nazywam Się Naruto Namikaze ! Jestem Jinchurikim Kyuu-chan , którym się przyjaźnie . Pomimo tego że nie jestem Uchiha posiadam Sharingana którego dostałem od Kyuu.
-Yo . Nazywam się Naoghiro Uchiha Katsumi Jinchuriki Nii no Nekomaty . (…) Dla bliższych przyjaciół Nao.
-Oj tam , Nao-chan nie narzekaj … - Naru wciął mi się w wypowiedź .
-Weź się uspokój co ? -zaczełem go łaskotać – Chciałem mieć fajne pierwsze wrażenie ! -uśmiechnełem się promiennie . Gdzie jest pole treningowe ?
-Za tym drzwiami prosto przez 20 metrów .Idziesz ćwiczyć ? Nie chcesz się z nami zapoznać ? -mrukneła jakaś czarnowłosa dziewczyna . Tak bardzo była do niej podobna … Tak bardzo mi cie brakuje Mei-chan...-Wiesz . -odezwałem się do niej . -Kiedy my się lenimy , inni trenują aby skopać nam dupę -zrobiłem jeszcze większego wyszczerza . - Może potrenujesz ze mną ? W końcu, skoro jesteście Jinchuriki to mamy podobny poziom umiejętności
-Zgoda ! -uśmiechneła się promiennie
10 Minut później , byliśmy gotowi na sparing.
-Yyy
-Mam na imię Nemuru -odpowiedziała , na nie zadane pytanie .
-Nemuru-chan … Nie oszczędzaj się proszę – uśmiechnełem się rozbrajająco . Jak się szybko okazało , ona , to typ NinGen , dzięki temu dobrze mi się z nią walczyło jako sam posiadam NinTai.
Wróćmy jednak , do walki . Wyskoczyła w powietrze i zaczeła mnie atakować różnymi NinJutsu.
-Suiton: Żabi Olej ! -Oblał mnie jakiś dziwny smar , czy może olej . -Katon : Pustynny kwiat Fenkisa ! -znowu ! Olej zaczął się palić , a ogień pochłonął i mnie . -Fuuton: Kamikaze ! -Ogień powiększył się , a ona przystała na gałęzi i patrzyła się w ogień.
-Na co się tak patrzysz? Dobrze , że nie poszedłem tam sam , tylko wysłałem klona ….
-Ty ! Gdzie ty byłeś ?
-Witałem się z innymi – uśmiechnełem się do niej . (Zrobię Notkę o innych Jinchuriki . )-Niezła kombinacja ataków . Jednakże … Skąd wiesz o tym , iż nie jestem przystosowany do Ognia ?
-Posiadam Kekkei Genkai – Tsuratomi-gan . Co prawda , nie jest ono silne ,ale posiada parę przydatnych funkcjii.
-Ahh , słyszałem o nim . W takim razie pochodzisz z wioski ukrytej w chmurach ?
-Tak . Jestem Jinchuriki 7 ogoniastego Schichibi.
-Poczekaj chwilę . No wychodź
Perspektywa Nemuru (Tylko chwilowa :D )
-Poczekaj chwilę . No wychodź . Powiedział Naoghiro . Zdziwiłam się , bo nikogo nie wyczułam . Nagle , z jego brzucha wyleciała zagęszczona niebieska czakra , która uformowała się w kobietę z kocimi uszkami i ogonem.
Moja...
-Wypuścisz Schichibiego ? Neko chce z nim „Porozmawiać”...
-Jak wypuścić ? Jeszcze nie trenowaliśmy tego …
-Pokażę ci . Jaki masz typ pieczęci?
-Ośmioramienna żelazna zbroja …
-Okej ! Uśmiechnełem się do niej . -Dotknę teraz twojego czoła , a ty skupisz się na tym aby pokazać się przed klatką Schichibiego.
-Okej …-Zrobiła to co powiedziałem , a po chwili stałem wraz z nią w ciemnym pomieszczeniu wypełnionym po klatkę piersiową wodą.
-Yyy. Nie żebym narzekał , ale … Musisz coś z tym zrobić .
-Z czym?
-Nie wiesz? -Potwierdziło mi skinieńcie głowy. -Poziom wody , zależy od zżycia Jinchuriki z Demonem umnie , poziom ten jest bliski zeru . Jestem pewny , że gdy pozwolisz Schichibiemu wyjść , wasze stosunki polepszą się .
-Ale jak mam go wypuścić?
-Wejdź do jego klatki i powiedz na głos , cytuję . „ Jako twoje więzienie , z nieswojej woli , pozwalam ci Schichibi , na opuszczenie tej klatki na 7 godzin !” Wtedy wyjdzie na 7 godzin , a ne będzie mógł nic złego zrobić , chyba , że mu pozwolisz .-Po chwili zrobiła tak jak pokazałem , a chwilę później Schichibi skakał wokół nas .
-Dziękuję ci Nao-chan ! , Nemu-chan ! Będziesz mnie wypuszczać z tej klatki częściej ? Prosię !
-Jak będziesz się dobrze zachowywał …
-Okej ! Dzięki Nao ! Dzięki Nemu ! -Porwał Neko za rękę i ruszyli w sobie znany kierunek.
-Naoghiro-san . ..
-Mów mi Nao -uśmiechnęłem się ponownie .
-Nao-san ...Arigato .
-Za co ?
-Poziom wody spadł o połowę …
-Gratuluję . Ale w większości zrobiłem to dla Neko-nee , bo piszczała mi w głowię i prosiła abym ją wypuścił …
-Rozumiem . Walczymy dalej?
-Jasne !  

czwartek, 14 czerwca 2012

The story of Pain : Rozdział IV

Siemka. Ten rozdział , jest esencją tytułu całej opowieści . Również , nie będzie zbytnio humoru . Zapraszam do czytania .
P.S. - Rozdział jest dedykowany Mei-chan . Po przeczytaniu , dowiecie się - dlaczego .
P.S.2. - Zauważyliście pewnie , którą historię wybrałem , jako "główną"

The story of Pain : Rozdział IV



-Sethu-nii ! Udało mi się ! -zawołał młody blondyn . Itachi wyjrzał zza gazety .
-Opanowałeś go ? ! Gratuluję! -zawołał czarnooki .
-Ale co ? Wszedłem do pokoju zainteresowany
-Kyuu dał mi na wczorajsze urodziny Sharingana , jako że jest opiekunem klanu Uchicha !
-Naprawdę? Cieszę się . - uśmiechnełem się przyjaźnie .-Idę na trening – rzuciłem do Itachiego .
-Yhym...-wyszedłem z domu , uprzednio zakładając buty shinobi . Zmieniłem się przez ten czas . Klatka piersiowa była bardziej widoczna , a rysy twarze stały się bardziej męskie .Czarne włosy z dłuższą grzywką , która opadała na połowę wysokości oczu. Wiele dziewczyn się za mną uganiało (Mrrr ja też tak chce ... ).Zmieniłem też styl ubierania . Mój najczęstszy strój na lato , które właśnie jest w Kiri , to czarne spodenki 3/4 (znowu T,T'') , granatowy T-shirt ,spod którego widać było siatkowaną koszulę shinobi .Do tego sandały shinobi .Szedłem właśnie koło pola treningowego numer 9 . Zauważyłem , że jest zajęte przez drużynę 3 . Gdy mnie zauważyli , uśmiechneli się do mnie a ja podniosłem rękę do góry i poszedłem dalej . Pole numer 10 było wolne . Podszedłem do słupa , dotknełem go i zaczełem iść w przeciwną stronę , gdy nagle odwróciłem się i uderzyłem go z pięści , a pod naciskiem siły , pękł . Usłyszałem klaskanie , obróciłem się w miejsce odgłosu . Stało tam trzech ninja z przekreślonymi ochraniaczami Kiri-gakure .
-Też tak umiem … To nic trudnego -powiedziała jedna z nich .
-Mylisz się -dodał drugi . - On nie dodał ani grama czakry do tego uderzenia .
-Co?!-wykrzykneła
-Hmph.
-Co się tak dławisz? Prawdziwy Uchiha .
-po pierwsze -powiedziałem pokazując się koło jednego z nich . -Jestem w połowie Uchihą .-walnełem mu w kark . -Po 2 -powiedziałem wykorzystując zaskoczenie u drugiego mężczyzny -nie dławie się -walnełem mu w podbrzusze . Pojawiłem się koło kobiety która mocno przestraszona próbowała uciec . Wziełem ją na ręce , a tamtych zapieczentowałem i ruszyłem z nimi do Mizukage. Po drodze zauważyłem istny bajzel . Jakby przetoczyło się tędy tornado . Włączyłem tryb Jinchuriki . Wyczułem czakry braci .-Przepraszam . -uderzyłem ją w kark i też zapieczentowałem . Ruszyłem w stronę braci .
-Co jest ? -Zapytałem materializując się koło Itachiego , który właśnie zabił jednego z nich .
-Konoha napadła na Kiri pod dowództwem Tsunade . -zdziwiłem się dlatego , iż nie wyczułem wcześniej wroga.
-Kuso . Gdzie Mei ?
-...
-No gdzie ? !
-... Przykro mi , nie żyje . -To był dla mnie szok . Odwróciłem się w strone przeciwników którzy spojrzeli na mnie jakby chcieli się roześmiać. Pobierałem coraz więcej czakry od Neko , a połowe pobranej przelałem do stóp . Z nadludzką prędkością , i wyjętą kataną ze zwoju , zaczełem zabijać ich . Dobiegłem w ciągu paru sekund do namiotu , na obrzeżach wioski . Tak jak się spodziewałem . Tsunade z obstawą. Kakashi , Jiraya i Sakura .
-Tsunade , jesteś taka głupia ? Wiedz jedno , niedługo napade wraz z chłopakami na Konohę i zrobie to , co ty tej pięknej wiosce . A po co ci to mówię …
-właśnie , jesteś taki głupi -dodała kpiąc
-... przecież ty tego nie dożyjesz -zaśmiałem się złośliwie .Zrobiłem 3 klony , a sam zajełem się Tsunade . Zaczeła na mnie biec , z naładowaną czakrą. Hmph. Ustałem i czekałem na atak . Uderzyła mnie , a ja nawet nic nie poczułem .
-Idiotka . Na trybie Jinchuriki ludzka czakra , działa tylko bardzo skoncentrowana …-Spojrzałem na moje klony , które pobiły obstawę do nieprzytomności . Sam podszedłem do Tsunade , która przerażona patrzyła na mnie . Przyłożyłem katanę do jej szyi , a po chwili po niej (katanie) po płyneła rzeka krwi .
-Nao...-Itachi położył rękę na moim ramieniu
-Ruszamy do wuja . -Powiedziałem nawet niezaszczycając go spojrzeniem . Nie chciałem , aby widział że płaczę . Chociaż i tak pewnie to zauważył . Po chwili wyprzedzili mnie , bo spowolniłem. Byłem teraz na końcu . Biegłem patrząc w niebo i rozmyślając.
-Więc Konoha napadła na Kiri co ? Hmm , nieciekawie . Domyślam się że Mei nie żyje , bo Nao coś nie jest w humorze...-powiedział Madara
-Tak.-zgodził się Itachi. Siedzieli teraz we 2 w gabinecie wuja , w aktualnej siedzibie Akatsuki , która mieściła się … (przygotujcie się na Szok …. ) Nadeshiko-gakure .(Wioska kobieca , bodajrze 235 odcinek Naruto Shippudena trochę o niej mówili).Okazało się również , że wuj jest mężem kobiety , która jest tu kage . Stary pryk , co on sobie myśli ? -rozmyślałem przechodząc się po wiosce . Jak nad tym pomyśleć to wioska jest przepiękna . Nagle , zatrzymały mnie 2 kobiety w młodym wieku .
-Co ty tu robisz? ! Alarm !
-Kurwa , zaczyna się …- Skoczyły na mnie dwie młode dziewczyny , ale ja ciągle pamiętając o przestrogach wujka zrobiłem unik i zaczełem biec w stronę budynku kage. Mimo tego , że mnie goniły , pozwoliłem sobie na zapukanie .
-Proszę -odpowiedział mi łagodny głos .
-Ohayo . Mogłaby pani je zatrzymać? - wskazałem na drzwi w których pokazały się prześladowczynie. -Nie chcę ich zabijać , bo wuj mi zabronił...
-Bo to najlepsze kunoichi tej wioski …-dodał wuj materializując się koło mnie .
-Ale chyba najgłupsze . Bez żadnej rozmowy zaczeły mnie atakować . Gdybym nie dostał ostrzezenia już byście leżały po piachem -zauważyłem rumieniec na ich twarzach ale go zignorowałem . Mogłaby pani dać mi jakąś widoczną przepustkę czy coś ? Bo nie chce by to się powtarzało .
-Hai -podała mi emblemat Nadeshiko-gakure
-Yyy , wie pani , słyszałem , że ta wioska ma jako ninja tylko kobiety …
-To tymczasowe -uśmiechneła się do mnie życzliwie .
-Rozumiem . Idę do gorących źródeł . Wyszedłem nawet się nie żegnając .
-Wybacz mu -powiedział wuj -stracił ważną dla swojego życia osobę .
-Tak ? Nic mi nie mówiłeś Mada-kun.
-Ehh . To zaczeło się, z 18 lat temu … -kage , a także dwójka kunoichi zaczeło się przysłuchiwać...
Perka Nao
Znalazłem sobie jakąś fajną skałkę , z której wiadć było całą wioskę . Patrzyłem na emblemat który po chwili namysłu przypiełem na ramię. Skoczyłem ze wzgórza i zgrabnie wykonując salto upadłem na kolano . Wstałem i ruszyłem w stronę zamierzonego wcześniej celu – gorących źródeł.



***
Przepraszam że tak krótko . Starałem się , ale na marne . (zazwyczaj notki mają po 2 strony w openoffice ) Jestem chory . Nie mam nastroju na żarty itd . Akurat naszło mnie na smutną część opo. 

wtorek, 5 czerwca 2012

The story of Pain : Rozdział III


Ohayo kogoś tam w dupe pchajo .... Nie ma to jak porządny początek newsa nie ?  :D Ekhem 
Dedyk dla :
Olgusi-kochanej-chan :D <lol>
Mortoni-chan - przepraszam , ale kurde naprawdę myślałem że piszę się Morotoni ... Cóź , mózgu się nie wybiera . 
(...)
Co ? Nie było docinki ? Heh , cieszę się;D Neko , pozostała w jednym opowiadaniu i sobie czyta :D 
A , przepraszam Yume-chan i Olgę-chan . Przepraszam ,ale się zagalopowałem . Postaram wbić was w nextcie albo za 2 newsy . Sorki . 


-Mei-sama ! Wstawaj do pracy !
-Nao-chan ?
-Nie , Kitsuka .
-Nao-chan ! Miałeś mnie obudzić ! -usłyszałem z góry
-Kitsuka-san mnie wyręczyła
-Osz ty ! Chciałam cie potulić …
-Jak zrobię ci śniadanie przestaniesz się gniewać ?
-Haaai! -uśmiechnełem się mimowolnie . Naprawdę . Jak ona mogła zostać Mizukage...
-Itachi-nii Sethu-nii , Naru-nii ! Śniadanie – zawołałem
-haaai! -odpowiedzieli . Gdy wszyscy zebrali się przy stole i zaczeli jeść zaczełem rozmowę z Mei .
-Mei ?
-Tak ?
-Wujcio , był u nas . Prosił , abyśmy przez 2 lata pozostali u ciebie . Potem się zobaczy .
-Jasne ! Co wy na to , aby zrobić z was naszych ninja ? Może 2 klan Uchicha ? -wysuneła swe plany .
-Taa jasne , raczej nie – Sethu uśmiechnął się
-Więc najpierw sprawdzimy wasze umiejętności . Naru-chana wyślemy do akademii .
-Jasne , zda w ciągu 3miesięcy , potem będziemy go dalej szkolić , nie ? -Powiedział Sethu czochrając go po głowie .
-Tak więc załatwię wam na przeciwników Jouninów i spotkamy się na moim prywatnym polu za godzinkę , okey? Jasne -Mei wyszła z Kitsuką a ja poszedłem do łazienki
-Nie będziesz jadł ? -zapytał Itachi
-Nie , zjadłem wcześniej-wziełem krótki prysznic i ubrałem granatowe spodenki 3/4 zielono -czarny T-shirt ze złocistym wzorkiem ognia na rękawkach . Spod (Tego czegoś koło szyi ... Kurwa ! ) wystawała siatka shinobi (Takie gówno co prawie każdy shinobi ma na ramionach [często u Shiki widać ])i czarny diament , który dostałem na 10 urodziny od Mei i Ojca . Wziełem go w ręce i dotknęłem nim czoła .
-Ciekawe , co tam – u ciebie , tato . Mam nadzieje , że ciągle mnie obserwujesz -pomyślałem patrząc na niebo wychylając się za okno.
-Idziemy ? -zapytał Sethu wchodząc do pomieszczenia . Ja natomiast nie zmieniłem pozycjii , wcale go nie słyszałem . -nie martw się -szturchnął mnie delikatnie – puki jesteśmy tutaj , będzie dobrze .
-Wujek mówił ci o Tori ?
-Taa , zdaje się że Itachiemu nie .
-Zwiększają siły . Mamy trenować przez 2 lata , a ty musisz przerosnąć nas w sile ! -Uśmiechnęłem się .
-Ja ?
-A kto ? ! Idziemy teraz na walkę !


PPM(Prywatne Pole Mei :D )



Pierwsza walka ! Itachi vs Kyochi .-Zakomenderowała Mei
-W czym się specjalizuje? -zapytałem materializując się koło Mei .
-GenJutsu .
-Och , nie ma szans .
-Dlaczego?
-Itachi aktywował Mangakyo Sharingana … -Po chwili Kyochi padł na ziemię .
-Hmm , wolę nie pytać , co mu zrobiłeś -powiedział Sethu stając koło Itachiego .
-Nie za dużo .. -wyszeptał Itachi . -Dobry jest .
-Pochodzi z klany wyspecjalizowanego w Genjutsu . Nie dziw się.
-Teraz czas na Sethu vs Kai
-A ten ​? -zapytałem
-Ninjutsu i Taijiutsu .
Sethu uruchomił Sharingana . Kai poprawił ochraniacz na czole i zaczął nacierać na Setha . Ten natomiast zwyczajnie odparowywał ataki . Kai wyprowadził kopniaka , ale Seth złapał nogę w powietrzu i uderzył z łokcia w kolano . Było słyszeć dźwięk łamanej kości . Kai odskoczył od niego i ustał kulejąc . Wybił się ze zdrowej nogi i zaatakował go Katon : Ogień Feniksa . Gdy ogień nieubłaganie leciał , Seth wyskoczył w powietrze i zaatakował go taijutsu . Po chwili Kai leżał nieprzytomny .

-Czyli ja zostałem ? Ehh , jeśli przegram , to będzię wstyd … Cóż .
-Dobrze , teraz ostatnia bitwa
Naoghiro vs Yure
Stałem naprzeciwko niej , trzymając ręce w kieszeniach . Przyglądałem się jej . Jej krótkie , złote włosy spod których wyglądały na świat błękitne oczęta . Przepiękna . Gdy tak się jej przyglądałem , ona chyba wzieła to za zniewage i zaczeła nacierać na mnie . Wyglądała na mój wiek , ale była dość szybka . Ledwo nadążałem za nią wzrokiem . Ciągle obrywałem . Cofałem się przez to krok za krokiem . Kurwa .
*-Neko-nee . Mogę? *
*Jasne Nao-chan *
*Dzięki , wynagrodzę ci to . *-Odpowiedział mi wredny uśmieszek Neko. . Otoczyła mnie gęsta niebieska czakra . A ja , widziałem teraz ją , jakby była w zwolnionym tępię . Jeden z plusów Nekomaty-chan . Koffam ją po prostu. Teraz , to ona nie nadążała . Po chwili ataków trzymałem kunai przy jej gardle .
-D...demon.
-Dziękuje ,nie schlebiaj mi . -Powiedziałem oschle . Skoczyłem koło Mei .
-Mei-chan , idę wziąć prysznic , bo się przez nią spociłem .
-Haaai ! Przyjdź potem podpisać papierki oki ?
-Oki doki Mei-chan ! Ja ne ! Podniosłem rękę i poszedłem w strone rezydencjii Mei . Itachi i Seth za bardzo się nie zmęczyli więc poszli od razu to załatwić . Rozebrałem się przed łazienką , korzystając z faktu że nikogo nie ma w domu .Wszedłem pod prysznic rozmyślając
„D...demon...” Czy naprawdę nim jestem ? -Pomyślałem opierając się o zimne kafelki .Nagle wyczułem czakrę Mei . Mimo to się nie obróciłem .
-Przestań bo …
-Bo ? -objeła mnie w pasie .
-...bo mi stanie (Tekst z anime HOTD [High School of The Dead])-Ona nie mogła powstrzymać śmiechu , i przytuliła się do moich pleców . Poczułem , że jest rozebrana .-Mei ? -zapytałem nie odwracając się.
-Hymm ?
-Mogłabyś się ubrać ? Bo naprawdę , mi stanie ...-zarumieniłem się , a ona wybuchła niepochamowanym śmiechem .Śmiechem , który przypominał śpiew tysiąca słowików. - Wiesz , masz piękny śmiech , ciociu .
-Ej ! -nigdy nie widziałem takiej szybkiej zmiany nastroju -Miałeś nie mówić mi ciociu ! Mei-chan proszę .
-Hai , Mei-chan .
-No tak lepiej , Nao-chan ! -Przytuliła mnie . Poprosiłem aby wyszła , a ja założyłem na siebie czarne spodenki 3/4 (Kurwa , co ja z nimi mam ? Weź mnie ktoś jebnij ; Może dlatego że u nas lato ? ) i wyszedłem usiadłem na fotelu i zaczełem podpisywać papierki . W końcu , natrafiłem na dane osobowe . To było ostatnia kartka .
Imię: Naoghiro
Nazwisko: Uchicha/ Katsumi
Wiek – 16 lat
Data urodzenia : 23.04.771 ( A co mi tam :D )
Podpis czytelny : Naoghiro Uchicha Katsumi
-Proszę , Mei . - Powiedziałem podając Mei stek kartek . Nagle , z mojego brzucha zaczeła „Wylatywać „ Czakra Neko .
-Och , Nao-chan 1 Mówiłeś że mi to wynagrodzisz …
-Hai , hai … - usiadłem na kanapę , a ona koło mnie . Mei już się zmyła . Zaczełem głaskać po głowie Neko (W koniec końców to kot nie ?:D ) po chwili pieszczot przeszedłem (WTF?!) do drapań za uchem . Neko zdawała się być w raju . Na chwilę się zamyśliłem .
-Czemu przestałeś ? - w jej głosie można było wyczuć pretensję , która mnie rozbawiła .
-Hai hai … -powiedziałem tłumiąc śmiech.

Przeskok o 22 miesiące
-Choza! Wyruszamy do Kiri ! Po ognistego chłopaka !
-Hai , Tsunade-sama !