czwartek, 28 czerwca 2012

The story of Pain : Rozdział V


Znudzona-chan , tak myślisz , że jak nie mam humoru to poważnie jestem taki ? ;< ;pp
Kurcze ,czemu tak mało osób komentuje ? Chyba zrobię sondę , czy zamknąć bloga ... 
Tak jak obiecałem , w tym rozdziale , ukazują się (Choć najwięcej Olga) Wasze postacie . Dziś jeszcze może zrobię notę , o waszych wyglądach ,a także charakterkach ;) Strzeżcie się :D
Miłej lektury życzę . 
P.S. Zmienił się tytuł bloga , zauważyliście ? :D


-Zabiorę ci wszystko ! Wszystko co jest dla ciebie ważne ! -usłyszałem obróciłem się . Sam zresztą nie wiem , gdzie aktualnie się znajduję . To chyba jakaś czarna dziura...Nagle , zauważyłem go , a także osoby , które dopuściłem do swojego serca .
-Mei...-zauważyłem jak katana , która pojawiła się z nikąd odcina jej głowę . Łzy popłyneły z moich oczu . -Sethu...-Sytuacja się ponowiła ...-Itachi ...-znowu...-wujek....-Nie wytrzymałem i podbiegłem do niego , uderzając go kataną która powinna go przeciąć .Tak . Powinna.
-Wreszcie to zrozumiałeś ? Nie masz najmniejszej szansy by nawet mnie zranić ! Twoje szanse , są równe zero !



Obudziłem się zlany zimnym potem . Znowu ten sen . Mam go coraz częściej . Myślę , że może to coś oznaczać …
Następny dzień...
-Nao , Sethu , Itachi . Zdecydowałem . Dołączycie do Akatsuki !
-Co?!-zawołał Itachi
-Rozumiem-powiedział Sethu.
-Taa.
-Czyli tylko ja nie wiem o co kaman? -załamał się Itachi .
-Ale wujku , naprawdę myślisz , że Akatsuki ochroni nas przed Tori ? Szczególnie , po tym jak on do nich dołączył? Naprawdę myślisz , że to dobry pomysł ?
-Nie .Ale to chyba jedyne wyjście .
-Nie mam nic przeciwko .-odezwałem się zwracając do wujka . Kiedy nas tam wtarmosisz?
-Dzisiaj , powiem że jesteś Jinchuriki . Nigdy wam tego nie mówiłem , ale (Mam nadzieję, że znudzona-chan , Saspik-kun ,Mortoni-chan, Martini-chan , Sethu-kun , a także Yumi-chan nie pogniewają się , za to co zrobię :) ) wyciągnięte demony wsadzamy , do młodzieży , która walczy u naszego boku za pomocą demonów …
-A jaki wy macie w ogóle cel ? -zapytał milczacy Itachi .
-Zniszczyć Konohę, jest to cel poboczny . Cel pierwszorzędny , to … Chronić Księżniczke Tomikayori ! Jest to księżniczka , która musi , a także jako jedyna może zapieczentować Ducha Yaroi .
Dzisiaj , dołączy do nas 4 członków, w tym 2 jinchuriki. Dołączają do nas z własnej woli ...-Pomruk przebiegł po pomieszczeniu -Aby zniszczyć Konohę , ale zgodzili się zostać członkami 9...-No chłopcy , przedstawcie się . Naruto ze swoim rozbrajającym uśmiechem zaczął.
-Hejka wszystkim ! Nazywam Się Naruto Namikaze ! Jestem Jinchurikim Kyuu-chan , którym się przyjaźnie . Pomimo tego że nie jestem Uchiha posiadam Sharingana którego dostałem od Kyuu.
-Yo . Nazywam się Naoghiro Uchiha Katsumi Jinchuriki Nii no Nekomaty . (…) Dla bliższych przyjaciół Nao.
-Oj tam , Nao-chan nie narzekaj … - Naru wciął mi się w wypowiedź .
-Weź się uspokój co ? -zaczełem go łaskotać – Chciałem mieć fajne pierwsze wrażenie ! -uśmiechnełem się promiennie . Gdzie jest pole treningowe ?
-Za tym drzwiami prosto przez 20 metrów .Idziesz ćwiczyć ? Nie chcesz się z nami zapoznać ? -mrukneła jakaś czarnowłosa dziewczyna . Tak bardzo była do niej podobna … Tak bardzo mi cie brakuje Mei-chan...-Wiesz . -odezwałem się do niej . -Kiedy my się lenimy , inni trenują aby skopać nam dupę -zrobiłem jeszcze większego wyszczerza . - Może potrenujesz ze mną ? W końcu, skoro jesteście Jinchuriki to mamy podobny poziom umiejętności
-Zgoda ! -uśmiechneła się promiennie
10 Minut później , byliśmy gotowi na sparing.
-Yyy
-Mam na imię Nemuru -odpowiedziała , na nie zadane pytanie .
-Nemuru-chan … Nie oszczędzaj się proszę – uśmiechnełem się rozbrajająco . Jak się szybko okazało , ona , to typ NinGen , dzięki temu dobrze mi się z nią walczyło jako sam posiadam NinTai.
Wróćmy jednak , do walki . Wyskoczyła w powietrze i zaczeła mnie atakować różnymi NinJutsu.
-Suiton: Żabi Olej ! -Oblał mnie jakiś dziwny smar , czy może olej . -Katon : Pustynny kwiat Fenkisa ! -znowu ! Olej zaczął się palić , a ogień pochłonął i mnie . -Fuuton: Kamikaze ! -Ogień powiększył się , a ona przystała na gałęzi i patrzyła się w ogień.
-Na co się tak patrzysz? Dobrze , że nie poszedłem tam sam , tylko wysłałem klona ….
-Ty ! Gdzie ty byłeś ?
-Witałem się z innymi – uśmiechnełem się do niej . (Zrobię Notkę o innych Jinchuriki . )-Niezła kombinacja ataków . Jednakże … Skąd wiesz o tym , iż nie jestem przystosowany do Ognia ?
-Posiadam Kekkei Genkai – Tsuratomi-gan . Co prawda , nie jest ono silne ,ale posiada parę przydatnych funkcjii.
-Ahh , słyszałem o nim . W takim razie pochodzisz z wioski ukrytej w chmurach ?
-Tak . Jestem Jinchuriki 7 ogoniastego Schichibi.
-Poczekaj chwilę . No wychodź
Perspektywa Nemuru (Tylko chwilowa :D )
-Poczekaj chwilę . No wychodź . Powiedział Naoghiro . Zdziwiłam się , bo nikogo nie wyczułam . Nagle , z jego brzucha wyleciała zagęszczona niebieska czakra , która uformowała się w kobietę z kocimi uszkami i ogonem.
Moja...
-Wypuścisz Schichibiego ? Neko chce z nim „Porozmawiać”...
-Jak wypuścić ? Jeszcze nie trenowaliśmy tego …
-Pokażę ci . Jaki masz typ pieczęci?
-Ośmioramienna żelazna zbroja …
-Okej ! Uśmiechnełem się do niej . -Dotknę teraz twojego czoła , a ty skupisz się na tym aby pokazać się przed klatką Schichibiego.
-Okej …-Zrobiła to co powiedziałem , a po chwili stałem wraz z nią w ciemnym pomieszczeniu wypełnionym po klatkę piersiową wodą.
-Yyy. Nie żebym narzekał , ale … Musisz coś z tym zrobić .
-Z czym?
-Nie wiesz? -Potwierdziło mi skinieńcie głowy. -Poziom wody , zależy od zżycia Jinchuriki z Demonem umnie , poziom ten jest bliski zeru . Jestem pewny , że gdy pozwolisz Schichibiemu wyjść , wasze stosunki polepszą się .
-Ale jak mam go wypuścić?
-Wejdź do jego klatki i powiedz na głos , cytuję . „ Jako twoje więzienie , z nieswojej woli , pozwalam ci Schichibi , na opuszczenie tej klatki na 7 godzin !” Wtedy wyjdzie na 7 godzin , a ne będzie mógł nic złego zrobić , chyba , że mu pozwolisz .-Po chwili zrobiła tak jak pokazałem , a chwilę później Schichibi skakał wokół nas .
-Dziękuję ci Nao-chan ! , Nemu-chan ! Będziesz mnie wypuszczać z tej klatki częściej ? Prosię !
-Jak będziesz się dobrze zachowywał …
-Okej ! Dzięki Nao ! Dzięki Nemu ! -Porwał Neko za rękę i ruszyli w sobie znany kierunek.
-Naoghiro-san . ..
-Mów mi Nao -uśmiechnęłem się ponownie .
-Nao-san ...Arigato .
-Za co ?
-Poziom wody spadł o połowę …
-Gratuluję . Ale w większości zrobiłem to dla Neko-nee , bo piszczała mi w głowię i prosiła abym ją wypuścił …
-Rozumiem . Walczymy dalej?
-Jasne !  

4 komentarze:

  1. Kurwa, i co ja tu mam skomentować =.= Rozmowę, z której nic a nic nie wynika ? Człowieku ! Ja cię zabiję, takie krótkie notki powinny być karane ! Grzywna 2 stówy, albo kara śmierci ! Ewentualnie przeczytanie yaoica. No nic =.= Czekam z ogromną niecierpliwością na next =.= Zabije >.<"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo to ty nie wymagasz ode mnie ? :DD

      Usuń
    2. Nie ;D za karę, jutro nie będzie One-Shota z histori-kiry-hisako, a jedynie ta dwa rozdziały z bloga smierc-zycie-naruto, hamie ;D Buahahahaha *.*

      Usuń
  2. Witam. Jestem Yuuki nowa czytelniczka twego bloga. Twoja wersja wydarzeń z ,,Naruto'' przypadła mi do gustu. Umieszczenie Nekomaty Nao-kun'ie było świetnym pomysłem. Zmienienie celu Akatsuki i wielkości rodziny Uchiha ( wraz z usunięciem Sasuke) było czadowe! Czekam na kolejną część.
    Pozdrawiam Yuuki Kurama
    Enjoy!

    OdpowiedzUsuń