sobota, 5 maja 2012

The story of pain - Rozdział I

Witajcie !  Jest to tak zwana historia na  zamówienie ... (Nie  , nie sprzedaje bloga >,<'') Obiecałem coś paru osobom po pijaku , i teraz muszę to nadrobić ... Ekhem ! Jest to historia , w której będzie parę osób
A mianowicie . :
Sethu-the first
Martini(Nękała mnie .. Ale włosy i tak będą proste ! Ha ! )
Saspik-CHAN !! :D
Znudzona (jej zaproponowałem ^.^)
Yumi-chan ! -Adrian jej nagadał  , a że jestem spoko zgodziłem się bez gadania :) Hmm , co tu jeszcze?


Nigdy więcej nie zgodzę się na takie coś! Więc nie piszcie żebym was dodał ... Plosie? A teraz !! tum dum dum - Rozdział I ... I tak pewnie nikt nowy nie przeczyta *idzie się pognębić w kącie * A zapomniałbym . Narazie , wspomniane jest parę postaci ! :)



-Ty śmieciu ! Wypierdalaj z mojej ulicy ! - jakiś starszy Shinobi kopnął blondyna w brzuch . -Nie rozumiesz?  Wypad mi z tąd ! - Chciał go kopnąć ponownie , jak przed nim nagle pojawił się czarny ogień .
-Ama...-wycedził blondyn , z którego ust lała się krew -Ama...terasu...
-Zostaw go ... -powiedział najstarszy z trójki przybyszy . -Uchi...Uchiha Itachi ... masz przejebane ... AAA! -Wykrzyknął shinobi ... Po chwili odleciał do wiecznej krainy snów (Czyt. Piekła ) Najmłodszy z braci podszedł do blondyna
-Witaj -uśmiechnął się do niego przyjaźnie -Nazywam się Sethu Uchiha. Ten najwyższy -wskazał na tego , który zabił tego Shinobi'ego-To Itachi , nasz starszy brat  a , tamten  -wskazał na średniego , który właśnie sprawdzał okolicę .-To Naoghiro. Uciekamy z wioski . Chcesz się do nas przyłączyć ? -zapytał zaczynając leczyć go ninjutsu
-Ch...chciałbym ... a..ale.. n..nie p..potr..potrafię u..używać..chakry -odpowiedział jąkając się .
-Nie martw się . Poniosę cię . -Powiedział ten średni . Robiło się coraz ciemniej.  Teraz , ledwo widział ich sylwetki .
-D..dobrze.. Dziękuję wam -powiedział przestajac się jąkać.
-To postanowione . -powiedział najstarszy.
-Chodź malutki – powiedział średni , i zaczął go nieść
-Ikozou(idziemy). -postanowił starszy. W jego oku zabłysnął mangakyou sharingan.
-Hai , nii-chan . -powiedzieli zgodnie  uśmiechając się wrednie .
-Ehh . -powiedział machając głową ze zrezygnowaniem .  Po chwili byli już przy głównej bramie .
-Itachi ...-powiedział Seth
-Taa... Wychodź
-Sharingan Itachi ... Sharingan Sethu... Naoghiro bez Sharingana ... zakała rodu Uchiha .... Co tu robicie? -zapytał udając groźny ton .
-Co cie to obchodzi – warknął Seth
-Oh oh , jaki groźny ton . Braciszka bronisz?
-Nie potrzebuję...ochrony...
-Napewno ? -zadrwił strażnik .Nagle zakała rodu Uchicha znikneła i pojawiła się z kunaiem w szyi strażnika .
-Napewno...  Idziemy.
-Hai , nii-san – Powiedzieli zgodnie . Zaczął padać deszcz.

Po godzinie nieustannego biegu.


-Nii-san. Może zatrzymamy się w tej jaskini?
-Hmm Dobrze , wyszuszymy ubrania . - Po wejsciu zauważyliśmy stertę drewna , pokrytego mchem . Itachi użył Katon: Gyokayu no jutsu i podpalił ją .

Perspektywa Naruto

Budziłem się właśnie . Nawet nie wiem kiedy zasnełem . Teraz widziałem swoich 'wybawców'  .
Najstarszy  , wysoki czarnowłosy mężczyzna , mający równie czarne oczy .
Średni  ,  chłopak  , Czarnowłosy , ale pomimo że podobno jest Uchicha ma błękitne oczy .
I Najmłodszy , co prawda nie dużo młodszy od  średniego . Jest bardzo podobny do  najstarszego.
-Obudziłeś się , nareszczie – Powiedział Najstarszy . Mam na imię Itachi , ten tu -wskazał na najmłodszego – To Seth  A tamten siedziący w rogu to Nao  .
-Itachi-san , Seth-san , Nao-san .. dziękuję za ratunek .
-Nie musisz dziękować , i nie zwracaj się do nas tak oficjalnie -Itachi ciągle uśmiechał się do niego .- W końcu od dziś jesteś naszym braciszkiem .
-Naprawdę?  -Dziękuję Ita-nii , Nao-nii , Sethu-nii
-Nie masz za co -Seth zwróćił się do niego .
-Dokąd , teraz się udamy ? Ita-nii? - Zapytałem podchodząc do czarnowłosego .
-Myślę , że do  Kiri-gakure ...  Ciotka Nao jest tam Mizukage.
-Ciotka.. Nao? Czyli twoja i Sethu -nii nie ?
-Nie ... Nao , nie lubi o tym mówić , ale nie jest z nami powiązany więzami krwii ..
-Co?
-Znaczy , jest w połowie . Mieliśmy wspólną matkę  , i różnych ojców . Gdy Fukusaku( ojciec Itachiego i Sasuke z Anime ; Może nie wspomniałem , ale tutaj , Sasuke nie istnieje ... Gomennasai .. <crazy laugh> )dowiedział się o tym , zabił naszą matkę , a my uciekliśmy . Prawdziwym ojcem Nao był brat Mizukage , który nie żyje od 2 lat . Dlatego , Nao nie posiada Sharingana , i dlatego był uznawany za zakałę Rodu Uchicha .  Rozbierz się , bo się przeziebisz . Wy też – skineli głowami .
Teraz widziałem ich pół nagich . Na plecach Nao przebiegała głęboka blizna , zaczynając się na lewym barku , kończąc na prawym pośladku . (^.^''  Zawsze taką chciałem mieć ! :D Nie jestem masohistą ... )
-Co... ci się stało ? -zapytałem podchodząc do braciszka .
-Wiesz , jako zakała -uśmiechnął się- nie miałem łatwego życia . Na dodatek , nie jestem przystosowany do Ognia , przez co obrażenia zadane Sharinganem zostawały podwajane . Przynajmniej nie mógł używać na mnie GenJutsu.
-Dlaczego ?
-Wiesz .. Jak ojciec dowiedział się , że nie jestem jego synem , zaczął mnie odtrącać  , z każdym kolejnym dniem był coraz bardziej okrutniejszy . Ale , pewnego dnia , przegiął . Przez ANBU Konohy został złapany Bijju... 2 ogoniasty . Nii no Nekomata .  (nie wiem , czy poprawna nazwa , ale Nii oznacza '2' więc odpowiada mi ... )Zostałem jej Jinchuriki , a dzięki niej zyskałem umiejętność do wiatru  , przez co dodatkowo zwiekszyły się moje obrażenia . Ta blizna , pochodzi od Amaterasu ... Gdyby nie wujek  Madara , zapewne nie byłoby mnie tutaj -uśmiechnął się .. Czemu on się uśmiecha ?  Przecież miał okropne życie ... Tak jak ja ...
-Dlatego  , postanowiłem uciec z wioski. Wujek odkrył moje plany ...  i co ważniejsze , postanowił mi pomóc . Potem  , dowiedziałem się że Ita-nii i Sethu-nii też planowali wynieść mnie ze szpitala ui uciec wraz ze mną.  Wujek Madara , powiedział , że Wybije cały nasz klan , ale musimy najpierw uciec . Wstrzymał się , ale zapewne dziś klan Uchicha straci swoje oczy i życia ...  Siostrzyczka opiekowała się mną , nawet tymi , malusieńkimi ranami .
-Siostrzyczka ?
-Hai , Nee-chan , chciałabyś się pokazać ? - powiedział do kogoś  , zdziwiłem się , nie było przy nas żadnej dziewczyny , co ważniejsze byliśmy sami . Nagle , z brzucha Nao-nii zaczeła wydzielać się jakieś zagęszczone powietrze  ,a  po chwili obok nas stała dorosła , długo , czarnowłosa kobieta , o granatowych oczach .
-Witaj , Naru-chan -przywitała się i zaczeła do mnie tulić -jesteś taki słodki  - Pomiędzy jej uciskami słyszałem tylko życzliwy śmiech Nao .
-Czekaj Nao .. -zawołałem
-Hmm? -Mruknął odwracając się
-Skoro mówiłeś , że Nii-san , leczyła twoje rany , to dlaczego masz tą bliznę ?
-Zauważyłeś... Ojciec , po użyciu tego Amaterasu , był wkurzony , że wujek przerwał mu zabawę . W nocy , do nie zagojonej jeszcze rany nalał pewnego kwasu , na którego nie ma jeszcze żadnej maści .. Mięśnie nie mogą się zrosnąć przez niego . Najprawdopodobniej zostanie mi to do końca życia -Uśmiechnął się znowu . Jak on to robi? -Nie martw się . Neko-nee? Zajmiesz się nim ?
-Hai Nao-tan (-tan lub -nyan . Jest to zwrot bardziej rozpieszczający . Zazwyczaj , mówi tak siostra do młodszego braciszka . )-uśmiechneła się do niego , a on poszedł w stronę ogniska ... Zaraz . Gdzie zmyli się Sethu-nii i Ita-nii ? Zaraz ! Nao-nii też nie ma ! Gdzie oni poszedli ? -Byłem taki zmartwiony tym , że nawet nie zauważyłem Nekomaty-san zbliżającej się do mnie z lubieżnym uśmiechem ... Nagle skoczyła do mnie i przycisneła do swoich wielkich piersi
-Ahh dziękuję ci Nao-tan ,Dzięki tobie mam nowego pieszczoszka !
-Dusisz mnie , Nekomata-san...
-Oh oh , mów mi siostrzyczko , okey?
-Hai .. - Nie żeby mi się to nie podobało , ale to naprawdę bolało ... Ale jest przyjemnie ...

6 komentarzy:

  1. No ładnie ,ładnie...mój ty biedaczku !Dobry ,Madara dobry...uratował Nao !Haha...jakie tam śmieci ?Fajnie napisane :D Mi się podobało ^^ Więcej pewności siebie człowieku !To nie takie trudne ...chwal sam siebie jak ja to robię ^^ Pozdrawiam ,Olguś-chan ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kami-sama... Ja też chcę jak Naru... Znaczy się nie ! Yumi-chan, ja nic nie mówiłem ! Co złego to nie ja ! Jakby co to mnie tu nie było, narka i czekam na newsa.
    Saspik

    OdpowiedzUsuń
  3. Zły Saspik- CHAN, zły T.T Obrażę się jeszcze... Przejdźmy do sprawki noty. Jest boska, serio ^.^ Czekamy z niecierpliwością na kolejne... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, więcej takich notek :) Mam pewną prośbę: zrobisz tak, żeby raikage był wujkiem Naru? I żeby raikage miał córkę Mortoni ? :D
    No wiesz, że niby A i Minato byli braćmi, ale podczas II wojny shinobi Minato został porwany i dopiero przed śmiercią błysk dowiaduje się że ma brata?
    W realu byłoby to piękne:
    IV wojna shinobi, Naru daje drapaka z żółwiej wyspy spotyka Raikage i Tsunade.
    Naruto: siema wujek, co tam na wojnie słychać?
    Tsunade: *zonk*
    A: A tam, jak na wojnie; tu pierdo*nie, tam pierdo*nie i znowu jest spokojnie.
    N: Aha... a przepuścisz mnie?
    A: Czy konoha do końca padła na mózg, bratanku?
    T: *gleba*
    Bee: Hokage zaliczyła glebę, mówię siema, bo lecę załatwić potrzebę, yeah XDD
    A co do prośby: w zamian wstawię cię gdzieś w moją historię; mam chyba nawet pomysł gdzie :)
    Pozdro, Mortoni-san

    OdpowiedzUsuń
  5. ekhem, ekhem... xD... faajnie, podoba mi się! xD
    Czekam na nexta.
    Biedny Naru... chociaż teoretycznie powinno mu się to podobać... xD
    Saspik potwierdzi, no nie?
    Pewnie, że tak, po co ja to wg piszę xD
    Uuuu... Nao, Sethu i Itachi zwiali... no, no. Nieładnie tak zostawiać braciszka w potrzebie! *grozi palcem*

    Pozdro!

    PS: tak przy okazji u mnie nota będzie jutro lub pojutrze. Piszę to tutaj ponieważ skasowało mi się GG i... a z resztą... o tym napiszę już u mnie pod lub nad rozdziałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Shi: Oi! Czytałyśmy ostatnio wszystkie komętarze i zauwarzyłyśmy twoją prośbę Stunned-san!
    Nobi-chan: Przy okazji, specjalistkami nie jesteśmy.
    Uzu: Dobra! Więc, opko ciekawe. Nibi no Nekomata - tak to się pisze. Trochę mnie wkurza brak Saska, ale takto jest fajnie. Oprócz tego to trochę dziwne, że Neko nie wyczuła Kyuu w Naruto i to, że Naruto wogóle został przez nich wzięty... No może to zostanie wytłumaczone w nextach. Tak to jest SUPER!

    OdpowiedzUsuń