środa, 30 maja 2012

The Story of Pain : Rozdział II

Siema ! Chciałbym wam przedstawić siebie !
Neko: Każdy już cie zna i ma wyryty twój obraz podpisany  " Debil i idiota z blog TSOF..." 
Ja: Ci.. toć wiem . 

Teraz poważnie . Ten rozdział , dedykuję znudzonej , bo jako jedyna skomentowała ostatni rozdział . 
Dodaje ten rozdział dziś , bo chcę zachować normę (3 notki na miesiąc ) . W następnym rozdziale będzie przeskok w czasie  i najprawdopodobniej spotkamy Yume-chan i Olgę-chan . Więcej nie zdradzam .


The Story of Pain : Rozdział II 




-Mam nadzieję , że siostrzyczka coś z niego zostawiła ... -powiedziałem wchodząc do większej części jaskini
-sądzisz? -zapytał Itachi
-Nie... Mam nadzieję ... Szkoda by było .. mi go :
-Żyjesz Naru-chan? -zawołał Itachi
-Eeee- odpowiedział nam jęk bólu -Nao-nii , Sethu-nii , Ita -nii . -mówił z zapłakanym głosem – dlaczego mnie z...zostawiliście ? -
-Hehehehehe-Itachi zaśmiał się. -Nie miałeś rodziny prawda ? Siostrzyczka Nekomata ci ją zastąpi .
-Nie !!! Ona jest Zua !! Ciągle mnie tuliła do tych swoich wielgachnych , ogromniastych piersi . (Neko : Mogłeś się powstrzymać ... Nao: ^.^'')
-A co ? -Sethu złapał za słowo . - Nie podobało ci się ? A może jesteś ...
-To nie tak ! -zaśmiał się nerwowo .
-Przestancie go męczyć , bo jego psychika ucierpi od waszych żartów ^.^''– Podszedłem do małego braciszka , wziełem go na barana i wyszliśmy z jaskini , a za nami Sethu i Itachi .
My perspective !
Biegłem z Naruto -chan na plecach , co chwila rozglądając się na boki
-Stało się coś? -zapytał Naru
-Itachi , Sethu
-Taa-odpowiedzieli znudzonym głosem
-2 jest za drzewami 300 metrów przed nami , 5 biegnie 100 metrów za nami pod genjutsu .-Powiedział Seth
-Ta , dzięki . -Po chwili ciągle trzymając Naru, rzuciłem Kunai'em w drzewo ,gdzie ukryta była notka . Wybuchła , a ja ledwo wychamowałem . Postawiłem Naru na ziemi i powiedziałem ,
aby się schował . Zrobił to bez zbędnego gadania. -Wychodzcie – powiedziałem
-W imieniu Sandaime Hokage jesteście zatrzymani . W razie oporu możemy użyć sił...-nie skończył , ponieważ Itachi wbił jednemu katanę w brzuch , a Sethu usmarzył 2 za pomocą Amaterasu.
Heh , pomyślałem młody geniusz . Jeśli tak dalej pójdzie on będzie najsilniejszy z nas wszystkich . Ten , który do mnie wymawiał formułkę obrócił się z powrotem do mnie i zauważył
tylko ziemne pociski lecące w jego stronę . Taa , mam 5 rodzajów czakry , wraz z Nekomatą – 6
Aż 6 ? Przecież istnieją tylko 5 -powiedziałby ktoś . Nie do końca . Istnieją 5 a są 2 podporządkowe . Ja mam jeden z nich po ojcu . Ojciec Pochodził z klanu Arashi(Burza) oni potrafią
używać 4 rodzaje – Bez wiatru . Mój 6 to przypadek przez zmieszanie czakry matki z moim ojcem . Nazywa się on Kage(Cień) . 7 To Hikari(Światełko , promyk) Jest on silniejszy .Ale wracając do tematu.
Ostatnich 4 uciekło .Ja znalazłem Naruto i ruszyliśmy szybko w stronę Kiri-gakure .
-Już się o nas dowiedzieli ? -zaczął Itachi
-Zapewne ojciec nie miał co robić ...-dodałem . Widać było już mury.
Gabinet Mizukage
Och ,Nao-chan ! -powiedziała Mizukage patrząc jak wchodzę do gabinetu wraz z braćmi po uprzednim zapukaniu .
-Yo ciocia. -Powiedziałem jak mam w zwyczaju podnosząc rękę i uśmiechając się delikatnie .
-Co was do mnie sprowadza?
-Ano , ciocia , uciekliśmy z wioski -powiedziałem jakby to była codzienność .
-Ah , nareszcie to zrobiliście ! -Przypomniało mi się , jak często ciocia mnie do tego namawiała .
-Pogadamy w domu , masz klucze nie ?
-Tak .
-Będę później , jak tylko skącze z tym -wskazała na kupę papierów
-Dobrze ciociu-podszedłem , pocałowałem ją w policzek i otworzyłem już drzwi .
-Miałeś nie mówić do mnie ciociu . Wolałabym gdybyś mówił mi Mei-chan -uśmiechnęła się
-Hai Mei-chan -uśmiechnełem się delikatnie i chłopaki ruszyli za mną .
-Współczuję … -powiedział Sethu
-Taa-dodałem
-Czego ? -zapytał się Naru
-Nao , będzie miał podobną sytuację jak ty .
-Ah , rozumiem- uśmiechnął się złośliwie , a ja poczochrałem go po włosach .
Ciocia nie wracała dłuższy czas , dlatego Naruto położyłem w swoim pokoju , Sethu kimnął się na fotelu , Itachi na kanapie , a ja zaczełęm sprzątać że tak powiem , burdel . Ciocia nie lubi
sprzątać … oj nie ..

Gdy dom wyglądał już schludnie (miał 3 pietra i łącznie zajmował jakieś 500metrów kwadratowych) była już noc . Chłopaki ciągle spali , co mnie cieszyło . Wyszedłem na taras położyłem się
na leżaku i zaczełem paczyć w gwiazdy . Nawet nie wiem kiedy zasnełem .
-Obudziło mnie dziwne łaskotanie na klatce piersiowej . Otworzyłem oczy a spotkałem burzę brązowych włosów .Zaczełem głaskać te włosy , a odpowiedziało mi mruczenie . Było dość wcześnie bo
słońce jeszcze nie wstało . Wziełem Mei na ręce i zaniosłem do jej sypialni . Nie wiem , jak taka młoda kobieta (19 lat) i na dodatek nieodpowiedzialna , mogła zostać Mizukage . Chwilę
popatrzyłem jej na twarz i zaczełem rozmyślać , nad tym jak to by było gdybym był zwykłym Uchihą . Pewnie teraz byłbym trupem . Nagle koło mnie pokazał się wujek Madara .
-Yo mały
-Yo duży – uśmiechnełem się złośliwie . -Chodź , obudzisz ciocię
-Jaką ciocię ...-wyszeptała przez sen Mei – Miała być Mei-chan...
-Tak , obudzisz udającą że śpi Mei-chan
-Oj tam . Nao-tan , idę teraz spać . Obudzisz mnie za godzinkę ?
-Tak ? Na pewno ? No dobrze … -uśmiechnełem się złośliwie

-Kawy ? Cherbaty? -zaczełem pytać a widząc przeczenie dodałem -Sake?
-To możesz dać-uśmiechnął się zdejmując maskę . -Wyjąłem 2 kieliszki i polałem
-No to za twoją ucieczkę ! -ucieszył się Wujek a przymrużone oczy i uśmiech nieschodziły mu z twarzy . -Wypiliśmy , a ja zapytałem …
-Co teraz?
-Tori zbierają siły .
-Nie dobrze .
-Wiem . Zostaniecie u Mei-san przez 2 lata . Będziecie trenować . Ja wykorzystam Akatsuki i spróbuję wkręcić Pain'a aby zniszczył te całe Tori .
-Nawet jeśli , macie nikłe szanse , bez twojego Sharingana .
-O mnie się nie martw . To ja powinienem się nad tobą wydzierać że pijesz ze mną Sake . (zapytacie się dlaczego dużą literą . W końcu to alkohol :D)-poczochrał mnie po (chciałem napisać
po plecach >,< ) głowie . -A tak w ogóle , kim jest ten mały blondwłosy chłopiec ?
-To Naruto . Zabraliśmy go uciekając z wioski . Ma w sobie Kyuubiego-dodałem widząc że wujcio chciał coś dodać .
-Nekomata?
-Taa , to też .
-Zmywam się , bo mogą zauważyć moją nieobecność .
-Ok. Ja idę w kime .Narazka .-Poszedłem na 2 fotel , położyłem się i chciałem zasnąć , ale do domu wparowała Kitsuka -Zielonowłosa pomocnica Mei
-Mei-sama ! Powinnaś już być w biurze !-wykrzykneła nawet się nie rozglądając . -Co ? Posprzątałaś?
-Nie – odezwałem się wstając z fotela . - Ja to zrobiłem .
-Och , Naoghiro-san
-Daj spokój , mówiłem Ci .Przyjaciele mówią do mnie Nao
-Okej... Na jak długo tu jesteś? -zapytała podchodząc do mnie .
-Napewno nie krócej niż 2 lata -uśmiechnełem się przyjaźnie .
-Wreszcie uciekłeś ? Gratuluję ! -Ta , ona też wiedziała . Jako jedne z nielicznych znały moją pozycje w klanie Uchicha .
-Yhym , Sake?
-Nie , dziękuję , muszę zawołać Mei-sama i udać się z nią do biura .
-Dobrze , dziękuję Ci .
-Za? Ah rozumiem
-Ta -uśmiechnełem się .





    P.S. Naprawdę prosze o wytykanie mi błędów w  komentarzach .  Mi to pomaga zmienić się na lepsze . A i jak ktoś zna ciekawego bloga o Naruto ( Z nim w roli głównej ; Najlepiej gdzie ucieka z wioski ) Prosiłbym o zostawienie go w komentarzu . Hmm . Narka ? 

5 komentarzy:

  1. Hej! O! Znowu pierwsza ^^
    Powiem tak... muszę przyznać, że na tych swoich umiejętnościach to nie oszczędziłeś xD
    Madara jaki luzak... no nie spodziewałam się
    Czekam na next

    A jeśli chodzi o linki... to daje link do pytania na zapytaju na które odpowiedziałam mkspoko ;)
    chociaż pewnie większość z tych blogów będziesz znać, ale dobra tam...

    http://zapytaj.onet.pl/Category/028,009/2,18923921,Znacie_opowiadania_w_ktorych_Naruto_ucieka_lub_zostaje_wygnany_z_Konohy_Nie_jest_juz_shinobi_Liscia.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna świetna notka. Czekam na kolejne części twoich opowiadań :) . Będziesz koksem u mnie będziesz (zarekomenduję cię jako Uzumaki Nao, może być ? :D Wystąpisz mi jako kuzyn Inazumy. I dość często będziesz się pojawiał.Pierwszy raz po chunin exam... miałam wstawić Sorę, ale co tam :) Tylko ja też mam koksić, oki? >_<
    pozdro MORTONI-SAN
    nie morotoni,... tak na przyszłość
    ps. u mnie nowa notka nahttp://zenska-wersja-naruto-czyli-przygody-inazumy.blog.onet.pl/ nie przejmuj się tym że są posklejane wyrazy. Onet znowu świruje :\

    OdpowiedzUsuń
  3. ;( Gomen!Nie skomentowalam oststniej noty.Zawiodlam sie na sobie.Notka jest swietna.Dobrze mi sie ja czytalo i wcale nie wymagala zbyt wiele myslenia.Oj ,joj ,joj...chciala bym miec teraz kogos kto by mi posprzatal w pokoju.Mei ma dobrzee...Ja juz chce cos o mnie :D Jestem samolubem ;P Dobra koncze bo spac mi sie chce...papa;*
    Pozdrawiam ,Olga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam,(...), czytam, czytam, czytam, czytam i czytam. I co? I kurwa zdzieram, bo nie czytam. Ja chyba dziś coś brałem, albo mama mi do kanapki coś podłożyła. Mniejsza. Przeczytałem i się zastanawiam nad jednym. Skąd w rozmowie Madary i twojej, Nao, wzmianka o Naru ? No bo pacz:

    -Yo mały
    -Yo duży – uśmiechnełem się złośliwie . -Chodź , obudzisz ciocię
    -Jaką ciocię ...-wyszeptała przez sen Mei – Miała być Mei-chan...
    -Tak , obudzisz udającą że śpi Mei-chan
    -Oj tam . Naru-tan , idę teraz spać . Obudzisz mnie za godzinkę ?
    -Tak ? Na pewno ? No dobrze … -uśmiechnełem się złośliwie

    Nie powinno być Nao-tan ? Nie, żeby to było super ważne, ale ja tak mam, że takie błędy mię rażą. No nic, poza tym wszystko, chyba, ok. A i Gomen, że nie komentowałem, ale jak już gdzieś mówiłem, jestem tak leniwy, że mi się nie chciało ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty , naprawdę nie zauważyłem ... Cóż , dzięki . Zaraz to zmienie .

      Usuń