Neko: Każdy już cie zna i ma wyryty twój obraz podpisany " Debil i idiota z blog TSOF..."
Ja: Ci.. toć wiem .
Teraz poważnie . Ten rozdział , dedykuję znudzonej , bo jako jedyna skomentowała ostatni rozdział .
Dodaje ten rozdział dziś , bo chcę zachować normę (3 notki na miesiąc ) . W następnym rozdziale będzie przeskok w czasie i najprawdopodobniej spotkamy Yume-chan i Olgę-chan . Więcej nie zdradzam .
The Story of Pain : Rozdział II
-Mam nadzieję , że siostrzyczka coś
z niego zostawiła ... -powiedziałem wchodząc do większej części
jaskini
-sądzisz? -zapytał Itachi
-Nie... Mam nadzieję ... Szkoda by
było .. mi go :
-Żyjesz Naru-chan? -zawołał Itachi
-Eeee- odpowiedział nam jęk bólu
-Nao-nii , Sethu-nii , Ita -nii . -mówił z zapłakanym głosem –
dlaczego mnie z...zostawiliście ? -
-Hehehehehe-Itachi zaśmiał się. -Nie
miałeś rodziny prawda ? Siostrzyczka Nekomata ci ją zastąpi .
-Nie !!! Ona jest Zua !! Ciągle mnie
tuliła do tych swoich wielgachnych , ogromniastych piersi . (Neko :
Mogłeś się powstrzymać ... Nao: ^.^'')
-A co ? -Sethu złapał za słowo . -
Nie podobało ci się ? A może jesteś ...
-To nie tak ! -zaśmiał się nerwowo .
-Przestancie go męczyć , bo jego psychika ucierpi od waszych
żartów ^.^''– Podszedłem do małego braciszka , wziełem go na
barana i wyszliśmy z jaskini , a za nami Sethu i Itachi .
My perspective !
Biegłem z Naruto -chan na plecach , co
chwila rozglądając się na boki
-Stało się coś? -zapytał Naru
-Itachi , Sethu
-Taa-odpowiedzieli znudzonym głosem
-2 jest za drzewami 300 metrów przed
nami , 5 biegnie 100 metrów za nami pod genjutsu .-Powiedział Seth
-Ta , dzięki . -Po chwili ciągle
trzymając Naru, rzuciłem Kunai'em w drzewo ,gdzie ukryta była
notka . Wybuchła , a ja ledwo wychamowałem . Postawiłem Naru na
ziemi i powiedziałem ,
aby się schował . Zrobił to bez
zbędnego gadania. -Wychodzcie – powiedziałem
-W imieniu Sandaime Hokage jesteście
zatrzymani . W razie oporu możemy użyć sił...-nie skończył ,
ponieważ Itachi wbił jednemu katanę w brzuch , a Sethu usmarzył 2
za pomocą Amaterasu.
Heh , pomyślałem młody geniusz .
Jeśli tak dalej pójdzie on będzie najsilniejszy z nas wszystkich .
Ten , który do mnie wymawiał formułkę obrócił się z powrotem
do mnie i zauważył
tylko ziemne pociski lecące w jego
stronę . Taa , mam 5 rodzajów czakry , wraz z Nekomatą – 6
Aż 6 ? Przecież istnieją tylko 5
-powiedziałby ktoś . Nie do końca . Istnieją 5 a są 2
podporządkowe . Ja mam jeden z nich po ojcu . Ojciec Pochodził z
klanu Arashi(Burza) oni potrafią
używać 4 rodzaje – Bez wiatru .
Mój 6 to przypadek przez zmieszanie czakry matki z moim ojcem .
Nazywa się on Kage(Cień) . 7 To Hikari(Światełko , promyk) Jest
on silniejszy .Ale wracając do tematu.
Ostatnich 4 uciekło .Ja znalazłem
Naruto i ruszyliśmy szybko w stronę Kiri-gakure .
-Już się o nas dowiedzieli ? -zaczął
Itachi
-Zapewne ojciec nie miał co robić ...-dodałem . Widać było już
mury.
Gabinet Mizukage
Och ,Nao-chan ! -powiedziała Mizukage
patrząc jak wchodzę do gabinetu wraz z braćmi po uprzednim
zapukaniu .
-Yo ciocia. -Powiedziałem jak mam w
zwyczaju podnosząc rękę i uśmiechając się delikatnie .
-Co was do mnie sprowadza?
-Ano , ciocia , uciekliśmy z wioski
-powiedziałem jakby to była codzienność .
-Ah , nareszcie to zrobiliście !
-Przypomniało mi się , jak często ciocia mnie do tego namawiała .
-Pogadamy w domu , masz klucze nie ?
-Tak .
-Będę później , jak tylko skącze z
tym -wskazała na kupę papierów
-Dobrze ciociu-podszedłem ,
pocałowałem ją w policzek i otworzyłem już drzwi .
-Miałeś nie mówić do mnie ciociu .
Wolałabym gdybyś mówił mi Mei-chan -uśmiechnęła się
-Hai Mei-chan -uśmiechnełem się
delikatnie i chłopaki ruszyli za mną .
-Współczuję … -powiedział Sethu
-Taa-dodałem
-Czego ? -zapytał się Naru
-Nao , będzie miał podobną sytuację
jak ty .
-Ah , rozumiem- uśmiechnął się
złośliwie , a ja poczochrałem go po włosach .
Ciocia nie wracała dłuższy czas ,
dlatego Naruto położyłem w swoim pokoju , Sethu kimnął się na
fotelu , Itachi na kanapie , a ja zaczełęm sprzątać że tak
powiem , burdel . Ciocia nie lubi
sprzątać … oj nie ..
Gdy dom wyglądał już schludnie (miał
3 pietra i łącznie zajmował jakieś 500metrów kwadratowych) była
już noc . Chłopaki ciągle spali , co mnie cieszyło . Wyszedłem
na taras położyłem się
na leżaku i zaczełem paczyć w
gwiazdy . Nawet nie wiem kiedy zasnełem .
-Obudziło
mnie dziwne łaskotanie na klatce piersiowej . Otworzyłem oczy a
spotkałem burzę brązowych włosów .Zaczełem głaskać te włosy
, a odpowiedziało mi mruczenie . Było dość wcześnie bo
słońce jeszcze
nie wstało . Wziełem Mei na ręce i zaniosłem do jej sypialni .
Nie wiem , jak taka młoda kobieta (19 lat) i na dodatek
nieodpowiedzialna , mogła zostać Mizukage . Chwilę
popatrzyłem jej
na twarz i zaczełem rozmyślać , nad tym jak to by było gdybym był
zwykłym Uchihą . Pewnie teraz byłbym trupem . Nagle koło mnie
pokazał się wujek Madara .
-Yo mały
-Yo duży –
uśmiechnełem się złośliwie . -Chodź , obudzisz ciocię
-Jaką ciocię
...-wyszeptała przez sen Mei – Miała być Mei-chan...
-Tak , obudzisz
udającą że śpi Mei-chan
-Oj tam . Nao-tan
, idę teraz spać . Obudzisz mnie za godzinkę ?
-Tak ? Na pewno ?
No dobrze … -uśmiechnełem się złośliwie
-Kawy ? Cherbaty?
-zaczełem pytać a widząc przeczenie dodałem -Sake?
-To możesz
dać-uśmiechnął się zdejmując maskę . -Wyjąłem 2 kieliszki i
polałem
-No to za twoją
ucieczkę ! -ucieszył się Wujek a przymrużone oczy i uśmiech
nieschodziły mu z twarzy . -Wypiliśmy , a ja zapytałem …
-Co teraz?
-Tori zbierają
siły .
-Nie dobrze .
-Wiem .
Zostaniecie u Mei-san przez 2 lata . Będziecie trenować . Ja
wykorzystam Akatsuki i spróbuję wkręcić Pain'a aby zniszczył
te całe Tori .
-Nawet jeśli ,
macie nikłe szanse , bez twojego Sharingana .
-O mnie się nie
martw . To ja powinienem się nad tobą wydzierać że pijesz ze mną
Sake . (zapytacie się dlaczego dużą literą . W końcu to alkohol
:D)-poczochrał mnie po (chciałem napisać
po plecach >,<
) głowie . -A tak w ogóle , kim jest ten mały blondwłosy chłopiec
?
-To Naruto .
Zabraliśmy go uciekając z wioski . Ma w sobie Kyuubiego-dodałem
widząc że wujcio chciał coś dodać .
-Nekomata?
-Taa , to też .
-Zmywam się , bo
mogą zauważyć moją nieobecność .
-Ok. Ja idę w
kime .Narazka .-Poszedłem na 2 fotel , położyłem się i
chciałem zasnąć , ale do domu wparowała Kitsuka -Zielonowłosa
pomocnica Mei
-Mei-sama !
Powinnaś już być w biurze !-wykrzykneła nawet się nie
rozglądając . -Co ? Posprzątałaś?
-Nie – odezwałem
się wstając z fotela . - Ja to zrobiłem .
-Och ,
Naoghiro-san
-Daj spokój ,
mówiłem Ci .Przyjaciele mówią do mnie Nao
-Okej... Na jak
długo tu jesteś? -zapytała podchodząc do mnie .
-Napewno nie
krócej niż 2 lata -uśmiechnełem się przyjaźnie .
-Wreszcie uciekłeś
? Gratuluję ! -Ta , ona też wiedziała . Jako jedne z nielicznych
znały moją pozycje w klanie Uchicha .
-Yhym , Sake?
-Nie , dziękuję
, muszę zawołać Mei-sama i udać się z nią do biura .
-Dobrze , dziękuję
Ci .
-Za? Ah rozumiem
-Ta
-uśmiechnełem się .
P.S. Naprawdę prosze o wytykanie mi błędów w komentarzach . Mi to pomaga zmienić się na lepsze . A i jak ktoś zna ciekawego bloga o Naruto ( Z nim w roli głównej ; Najlepiej gdzie ucieka z wioski ) Prosiłbym o zostawienie go w komentarzu . Hmm . Narka ?
Hej! O! Znowu pierwsza ^^
OdpowiedzUsuńPowiem tak... muszę przyznać, że na tych swoich umiejętnościach to nie oszczędziłeś xD
Madara jaki luzak... no nie spodziewałam się
Czekam na next
A jeśli chodzi o linki... to daje link do pytania na zapytaju na które odpowiedziałam mkspoko ;)
chociaż pewnie większość z tych blogów będziesz znać, ale dobra tam...
http://zapytaj.onet.pl/Category/028,009/2,18923921,Znacie_opowiadania_w_ktorych_Naruto_ucieka_lub_zostaje_wygnany_z_Konohy_Nie_jest_juz_shinobi_Liscia.html
Kolejna świetna notka. Czekam na kolejne części twoich opowiadań :) . Będziesz koksem u mnie będziesz (zarekomenduję cię jako Uzumaki Nao, może być ? :D Wystąpisz mi jako kuzyn Inazumy. I dość często będziesz się pojawiał.Pierwszy raz po chunin exam... miałam wstawić Sorę, ale co tam :) Tylko ja też mam koksić, oki? >_<
OdpowiedzUsuńpozdro MORTONI-SAN
nie morotoni,... tak na przyszłość
ps. u mnie nowa notka nahttp://zenska-wersja-naruto-czyli-przygody-inazumy.blog.onet.pl/ nie przejmuj się tym że są posklejane wyrazy. Onet znowu świruje :\
;( Gomen!Nie skomentowalam oststniej noty.Zawiodlam sie na sobie.Notka jest swietna.Dobrze mi sie ja czytalo i wcale nie wymagala zbyt wiele myslenia.Oj ,joj ,joj...chciala bym miec teraz kogos kto by mi posprzatal w pokoju.Mei ma dobrzee...Ja juz chce cos o mnie :D Jestem samolubem ;P Dobra koncze bo spac mi sie chce...papa;*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ,Olga.
Czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam, czytam,(...), czytam, czytam, czytam, czytam i czytam. I co? I kurwa zdzieram, bo nie czytam. Ja chyba dziś coś brałem, albo mama mi do kanapki coś podłożyła. Mniejsza. Przeczytałem i się zastanawiam nad jednym. Skąd w rozmowie Madary i twojej, Nao, wzmianka o Naru ? No bo pacz:
OdpowiedzUsuń-Yo mały
-Yo duży – uśmiechnełem się złośliwie . -Chodź , obudzisz ciocię
-Jaką ciocię ...-wyszeptała przez sen Mei – Miała być Mei-chan...
-Tak , obudzisz udającą że śpi Mei-chan
-Oj tam . Naru-tan , idę teraz spać . Obudzisz mnie za godzinkę ?
-Tak ? Na pewno ? No dobrze … -uśmiechnełem się złośliwie
Nie powinno być Nao-tan ? Nie, żeby to było super ważne, ale ja tak mam, że takie błędy mię rażą. No nic, poza tym wszystko, chyba, ok. A i Gomen, że nie komentowałem, ale jak już gdzieś mówiłem, jestem tak leniwy, że mi się nie chciało ;p
Ty , naprawdę nie zauważyłem ... Cóż , dzięki . Zaraz to zmienie .
Usuń